
W dniu 24 sierpnia o godzinie 17.00 odbyło się w siedzibie naszego klubu na ulicy Kolejowej 41 w Bełchatowie spotkanie organizacyjne dla członków załogi s/y Zawisza Czarny. Na spotkaniu omówiliśmy wszystkie zagadnienia dotyczące planowanego rejsu. Zachęcam do dalszej lektury.
Rejs odbędzie się w terminie od 9 do 16 września (niedziela-niedziela).
Wyjazd z Bełchatowa ? plac przed halą widowiskowo-sportową (pomiędzy stadionem a halą) o godzinie 05.00.

Wyjazd z Piotrkowa ? zatoczka MZK przy skrzyżowaniu ulic Słowackiego i Konopnickiej o godzinie 05.30

Bardzo ważne byśmy byli WSZYSCY na miejscu 15 minut wcześniej.
Czyli spotykamy się w Bełchatowie 04.45 i w Piotrkowie 05.15.
Trasa rejsu zostanie definitywnie ustalona w dniu wypłynięcia z uwzględnieniem warunków pogodowych. Przy sprzyjających wiatrach planujemy odwiedzić porty wschodniego akwenu Morza Bałtyckiego.
Koszty transportu pokrywa w obie strony klub.
W cenie rejsu są już uwzględnione wszelkie koszty za wyjątkiem ubezpieczenia (każdy ubezpiecza się indywidualnie) oraz koszty własne. O kosztach własnych nie będę się bardzo rozpisywał, generalnie chodzi o zaskórniaki wakacyjne.
Częste pytanie ile zabrać ze sobą kasy, w jakiej walucie i czy można płacić kartą?
Odpowiem nieco przewrotnie, każdemu według potrzeb.
Ale tak zupełnie na poważnie, myślę że najlepiej zabrać około 200 euro. Ostatnimi czasy całkiem nieźle wychodzą też w rozliczeniach płatności kartą. Przeliczniki i prowizje nie są straszne i porównywalne do tych kantorowych (oczywiście są większe, ale to groszowe tematy). Karty te najczęściej spotykane tzn. visa/master są honorowane na całym świecie.
Bardzo prosimy wszystkich uczestników rejsu o zaznajomienie się z ?Zawiszowym Vademecum? które można znaleźć pod adresem:
https://cwm.edu.pl/system/files/129/d2e885062d.pdf?1530775956
Ja odniosę się tylko pokrótce do niektórych zagadnień.
Pierwsza sprawa.
Jak do diaska przyswoić sobie w dwa tygodnie przed rejsem 46 stron tych wszystkich, dziwnych nazw pomieszczeń, lin, żagli, alarmów, apeli, instrukcji, zasad panujących na żaglowcu itd..
Ciężka sprawa.
Ale po pierwsze nie wpadamy w panikę.
Nie jesteśmy sami. Załoga stała i nasi koledzy pełniący funkcje oficerów i starszych wachty na pewno nam pomogą (oni to dopiero mają...).
Druga sprawa.
Pamiętajcie, że przede wszystkim najważniejsze jest Wasze bezpieczeństwo i dlatego też należy bezwzględnie wykonywać wszelkie polecenia osób funkcyjnych. Zostaniecie przez nich przeszkoleni w tym zakresie na statku.
O czym powinienem bezwzględnie pamiętać by bezpiecznie żeglować?
- Poruszamy się na żaglowcu w myśl zasady: jedna ręka dla siebie a druga dla statku.
- Każdy członek załogi zakłada szelki bezpieczeństwa okresie od zmierzchu do świtu, w trudnych warunkach, na polecenie oficera i zawsze kiedy uzna to za konieczne oraz przy pracach na maszcie czy bukszprycie. Prace te wykonujemy wyłącznie na wyraźne polecenie oficera wachtowego.
- Wszystkie prace wykonujemy ze szczególną ostrożnością stosując się do zaleceń osób funkcyjnych. Chwila nieuwagi może nas drogo kosztować
Większość ?świeżego narybku? to żeglarze z praktyką na śródlądziu. Pływanie śródlądowe od morskiego różni przede wszystkim stopień niebezpieczeństwa.
To dwa różne światy, diametralnie się różniące.
Nie wiem czy wiecie, ale większość ludzi gnie na morzu z powodu hipotermii. Wystarczy przeanalizować szanse przeżycia w przypadku wypadnięcia za burtę w tych obydwu przypadkach. Na śródlądziu mamy realną możliwość w niedługim czasie gdzieś dopłynąć (lub ktoś nas podejmie na pokład) więc nasz kontakt z wodą jest krótki. W morzu takiej szansy nie mamy i jesteśmy zdani wyłącznie na pomoc innych. Musicie sobie uzmysłowić, że wypadnięcie za burtę na morzu bałtyckim, zimnym morzu to w zależności od temperatury wody np. dla 0-4 stopnia około 15-30 minut do całkowitego wychłodzenia i śmierci. Dwa lata temu będąc na plaży w Jastarni w środku upalnego lata (temperatura powietrza 34 w cieniu) zamknięto strzeżone kąpieliska bo temperatury wody wynosiła aż 7 stopni. Dlatego nie sugerujcie się tak do końca wykresami temperatur podawanych w statystykach pogodowych.
Na pocieszenie napiszę, że przy 16 stopniach mamy już większe szanse przeżycia ? około 2 godzin. To oczywiście duże uproszczenie, bo i ten czas może ulec znacznemu skróceniu.
Ale żeby nie było tak różowo. Jak myślicie na ile wystajecie ponad powierzchnie wody, gdy już się w niej znajdziecie? A jaka jest wysokość fali na Bałtyku?
Głowa człowieka wystaje około 20 cm ponad poziom lustra wody. A wysokość fali no cóż, przy spokojnym morzu (średnie zafalowanie) od 0,5 do 1,25 m a w trudnych warunkach średnio 5 m. Ponadto morze bałtyckie jest dość mocno zafalowanie, fale są krótkie i strome. To obrazuje nam jak trudno jest dostrzec z pokładu naszego topielca.
Nie mówię tu już o ekstremalnych warunkach, takich jak noc, zła widoczność czy też bardzo kiepskie warunki pogodowe.
Teraz kiedy jesteśmy uzbrojeni w tą wiedzę może inaczej spojrzymy na te niewygodne kamizelki ratunkowe, szelki i pasy bezpieczeństwa, które mamy pod poduszką. Tak nie mylicie się dokładnie tam macie je mieć, sklarowane na wasz rozmiar i przygotowane do natychmiastowego użycia. Na czas rejsu to Wasza druga skóra, trzecia ręka czy co tam sobie innego dopowiecie.
Trzecia sprawa i już ostatnia by nie przynudzać.
Co zabieramy ze sobą.
Dokumenty tożsamości ? oczywiście te które zadeklarowaliście i są przypisane do listy załogi i bez znaczenia czy będzie to dowód osobisty czy paszport.
Dokumenty ubezpieczenia ? tzw. karta EKUZ ze względu na brak czasu musicie to zrobić osobiście w delegaturze NFZ w Piotrkowie Trybunalskim. Dokument jest wyrabiany od ręki.
Dokumenty żeglarskie ? książeczki żeglarskie a dla osób funkcyjnych wszystkie wymagane na stanowisku które będziecie pełnić.
Bagaż ? proszę tylko nie w twardych walizkach !!! nie będziecie mieli gdzie tego towaru upchnąć. Z mojego doświadczenia najlepiej spisują się miękkie torby z usztywnionym spodem na kółkach. Ale jak wpakujecie to w worek żeglarski, torbę czy plecak bez stelażu też będzie dobrze.
Ubranie ? sztormiak a jeśli nie macie to komplet nieprzemakalny (spodnie i kurka), dodatkowy komplet ciepłego ubrania (kalesony, ciepłe spodnie, swetr polar lub bluza, bielizna termo itp.) no bez śmiechu na Bałtyku bywa baaardzo zimno i jeszcze mi podziękujecie, czapkę z daszkiem, czapkę zimową, rękawice z palcami, z butów: kalosze wysokie, kroksy lub klapki (będzie w miarę uniwersalnie) oraz buty w których lubię chodzić na co dzień, hmm uprzedzając wątpliwości nie mam na myśli tych wizytowych bardziej sportowe, okulary, kremy jeśli zakładamy opalanie
Lekarstwa ? każdy ma tam swoje
Kasa ? pisałem wyżej
Instrumenty muzyczne ? koniecznie i wszystkie
Chęci, dobry humor i pozytywne nastawienie.
Bardzo będą potrzebne.
Pamiętajmy że specyfiką żaglowców (szczególnie Zawiasa) jest to, że spędzamy ze sobą mnóstwo czasu i nie ma gdzie się ukryć.
Jeśli chcemy żeby było fajnie, bądźmy uprzejmi i mili dla siebie oraz pomagajmy sobie wzajemnie.
No oczywiście delikatna rywalizacja między wachtami jest oczywiście wskazana, ale i tak wiadomo która jest najlepsza ups miało być bez prywaty ;)
To tyle, do zobaczenia wkrótce na pokładzie Zawiasa.
Ahoj!
![]()