Aktualności

ul. Juranda 18,
97-400 Bełchatów

+48 601 991 576
info(cut)@abordaz.net.pl

gdynia laser 2015

Maciej Grabowski powtórzył swój sukces sprzed dwóch lat ze szwedzkiej miejscowości Landskrona, gdzie po raz pierwszy został mistrzem Europy Masters w klasie Laser Standard i już w czwartek zapewnił sobie złoty medal.

37-letni żeglarz YK Stal Gdynia wygrał komplet 10 wyścigów i powtórzył sukces sprzed dwóch ze szwedzkiej miejscowości Landskrona, kiedy po raz pierwszy został mistrzem Starego Kontynentu w tej kategorii wiekowej.

 ? Złoty medal zapewniłem sobie co prawda już w czwartek po ośmiu startach, ale ostatniego dnia mistrzostw nie zamierzałem spędzić na lądzie. Nie ukrywam, że bardzo zależało mi na wygraniu wszystkich wyścigów i niewiele brakowało, aby ta sztuka mi się nie udała. Dzisiaj warunki były niezwykle loteryjne, wiatr cały czas kręcił i zwłaszcza w ostatnim wyścigu musiałem wspiąć się na wyżyny. Momentami byłem jednak bezradny, bo często stałem bez najmniejsze podmuchu, podczas kiedy rywale płynęli ze sporą prędkością. W dodatku nagle mocniej przywiało i wywróciłem się. Szybko się jednak podniosłem i na szkwale udało mi się dogonić konkurentów, którzy prowadzili z bardzo dużą przewagą. Nie byłem bowiem w stanie odczytać z ich żagli przynależności narodowej ? zrelacjonował.

Start w gdyńskiej imprezie trzykrotny uczestnik igrzysk olimpijskich potraktował także jako jeden z etapów przygotowań do mistrzostw Polski seniorów, które w dniach 17-20 września odbędą się w Górkach Zachodnich w Gdańsku.

? Planuję wywalczyć 15 złoty medal w klasie Laser i wydaje mi się, że w konfrontacji ze znacznie młodszymi zawodnikami nie jestem bez szans. W zeszłym roku byłem zdecydowanie gorzej przygotowany, a na półmetku regat prowadziłem, natomiast mistrzowski tytuł przegrałem z Kacprem Ziemińskim dopiero w ostatnim wyścigu. Teraz mam jeszcze 20 dni, aby nadrobić ewentualne braki ? zapewnił.

Drugie miejsce zajął Piotr Wojewski, który w czwartek dwa razy finiszował tylko za Grabowskim. ? Żeglowało mi się bardzo dobrze. Co prawda pod wiatr przyszło nam zmagać się ze sporą falą i to było prawdziwa ?orka?, ale na pełnym płynęło mi się świetnie. Na kursie z wiatrem zyskałem najwięcej i razem z Maćkiem znacznie odpłynęliśmy konkurentom ? zrelacjonował 37-letni reprezentant Zatoki Puck.

Na trzecią pozycję spadł natomiast mistrz olimpijski, ale w klasie Finn z Seulu z 1988 roku 59-letni Hiszpan Jose Luis Doreste Blanco. Status quo na czwartym i piątym miejscu, które zajmują odpowiednio Szwed Tomas Nordqvist oraz Hiszpan Antoni Roig. Szósty jest kolejny Hiszpan Miguel Noguer.

Walka o drugie miejsce pomiędzy Piotrem Wojewskim i Jose Luis Doreste Blanco była niezwykle zacięta.

Obaj żeglarze zgromadzili po 28 punktów, a o wyższej lokacie 37-letniego reprezentanta Zatoki Puck przesądziła większa liczba drugich miejsc.

59-letni Hiszpan, mistrz olimpijski w klasie Finn z Seulu w 1988 roku, zajął nie tylko trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej, ale okazał się również najlepszy w Grand Masters, czyli wśród zawodników w przedziale wiekowym od 55 do 64 lat. Drugi w tej kategorii był Niemiec Wolfgang Gerz, a trzeci Hiszpan Miguel Noguer.

Z kolei w gronie Mastersów (44-54 lata) triumfował Szwed Tomas Nordqvist, który wyprzedził swojego rodaka Stefana Nordstroema oraz Hiszpana Antonia Roiga.

W klasie Laser Standard rywalizowało w Gdyni 58 żeglarzy z 15 krajów.

Na równie wielkie brawa jak prowadzący w klasie Laser Standard Maciej Grabowski (YK Stal Gdynia) zasługuje najstarszy uczestnik gdyńskich mistrzostw Europy Masters George Vezyroglou. ? Jestem wyczerpany, ale jeszcze żyję ? zapewnił po dwóch czwartkowych wyścigach Grek, który 14 stycznia skończył 78 lat.

Vezyroglou jest jedynym reprezentantem Hellady, który ściga się na Zatoce Gdańskiej. ? Wielu moich rodaków szaleje na punkcie futbolu, ale mnie piłka specjalnie nie pociąga. Moją pasją jest żeglarstwo i cieszę się, że mogę, po 12 latach przerwy, wziąć udział w tych zawodach ? stwierdził.

Najstarszy uczestnik mistrzostw Europy mieszka na co dzień w Atenach, a z zawodu jest lekarzem reumatologiem. ? Przebywam już na emeryturze i teoretycznie mam dużo czasu na treningi, ale nie jestem przecież młodzieniaszkiem i czasami brakuje mi sił. Udziału w tych regatach nie traktuję jednak tylko w kategoriach sportowej rywalizacji, ale także jako sposobność spotkania ze znajomymi oraz okazję poznania nowego kraju. W Polscy byłem do tej pory tylko raz i to w Warszawie ? wyjaśnił.

Grecki śmiałek dzielnie stawał w Gdyni w żeglarskie szranki i zdołał ukończyć pierwszych sześć wyścigów. ? Podczas tych regat wspiera mnie żona Athena, ale warunki, z którymi przyszło mi zmierzyć się w czwartek, okazały się ponad moje możliwości. Ze względu na dużą falę nie byłem w stanie ukończyć obu wyścigów. Jestem wyczerpany, ale jeszcze żyję i w piątek postaram się dopłynąć do mety. Jest to niezwykle wymagający akwen, a przez to znakomity do doskonalenia żeglarskich umiejętności ? zakończył grecki matuzalem.

Źródło:

http://lasereuropeanmasters.pl/